Forum FSR Polska Strona Główna FSR Polska
Forum członków i sympatyków polskiej Sekcji FSR CKM LOK
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Rzeźbienie silnika bez "radosnej twórczości".
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FSR Polska Strona Główna -> Budujemy FSR-V 15
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zbyszek_Błaszczyk
Asior Nadzwyczajny



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 106
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 20:37, 06 Lis 2008    Temat postu:

Robert pewnie wypowiedź będzie troszkę nie na temat ale nie mogę się powstrzymać.

W 3,5 sprawa jest zdecydowanie łatwiejsza niż w 15 gdyż korzystacie z przekładni. Wystarczy wyznaczyć punkt w którym silnik osiąga max moc i przełożeniem dobrać obroty przy, których silnik jest na szczycie charakterystyki.

Co prawda może pojawić się problem, z którym jak zauważyłem od dawna się borykasz tzn. model płynie szybko na prostej ale po zdjęciu gazu czy zakręcie nie za bardzo ma ochotę się zebrać. Moja rada na rozwiązanie problemu - dwubiegowa przekładnia doskonale znana samochodziarzom.

A miało być o rzeźbieniu motora.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
WHITE&RED
Guru



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 2093
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Sompolno

PostWysłany: Czw 21:24, 06 Lis 2008    Temat postu:

Witam,

Ja myslę że Meniu troszkę przepiłował swój motor.

W Ravennie przyszedł Ludo i pyta jakie dzisiaj mam kąty w silniku?. Ponieważ od dłuższego czasu wymieniamy ze sobą doswiadczenia w rzeźbieniu 15tek, więc wszystko mu powiedziałem, pomyslał i po chwili powiedział że u niego na tych kątach silnik się nie zbiera. Tak powiedziałem, ale ja tuleja rzeźbię i w międzyczasie idę około pięć razy na testy, to samo robię z dyskiem. Zanim silnik zaczął mi się zbierać trzy dyski poszły do kosza. W Ravennie dopuki nie złamało mi się łoże w trzech miejscach mój okręcik mimo że jest bardzo przyklejony szedł na rzęsach i zbierał się za rączką. Później ... ale to już trudno.

U Menia jest chyba ten sam problem co u Ludo, rzeźbi od razu wszystko co się da maksymalnie i wtedy ma niespodzianki na wodzie. Albo znowu nasłuchał się zbyt wielu fachowców i robi to samo co zrobił Przemek w Leno, jakoś nie mogę mu tego zapomnieć.

Trochę było o rzeźbieniu.

Pozdrawiam S.Cz.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez WHITE&RED dnia Czw 21:25, 06 Lis 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
WHITE&RED
Guru



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 2093
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Sompolno

PostWysłany: Pią 22:19, 07 Lis 2008    Temat postu:

Witam,

troszkę o rzeźbieniu. Przeglądając aukcje Allegro znalazłem myjkę ultradzwiękową jaką od pewnego czasu używam podczas różnych prac w moim warsztacie. Szczególnie przydatna jest do mycia z posty polerskiej detali z aluminium. Uzywam jej także do mycia moich motorków i dlatego nie bardzo przejmuję się szlifowaniem korpusu silnika bez wyjmowania z niego łożyska, należy jednak pamiętać żeby nie kręcić łozyskami na sucho. Myjka jest o tyle przydatna że mieści się w niej cału korpus piętnastki!!!, w tanich myjkach jest to wyjątek.



Produkuje je firma STABILO, a oto jej dane;

-automatyczny czas wyłączenia, lub zastosowanie Timer,
-częstotliwość pracy ultradżwięków 42000 Hz,
-wymiary zewnętrzne : LxBxH 200x125x140mm,
-wymiary wanny myjącej: LxBxH 140x90x70mm,
-wanna wyposażona jest w wyświetlacz LED, który informuje o czasie pracy i o mocy,
-dodatkowo posiada czerwoną diodę LED wskazującą,
-pojemność 650ml,
-220/230 Volt / 50 Watt,
-waga całkowita 1kg,

Całość można nabyć za 119,00PLN na tej oto aukcji;

[link widoczny dla zalogowanych]

I płyn do myjek;

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Można bez problemu myć także w roztworze Ludwika z wodą z dodatkiem na przykład benzyny ekstrakcyjnej.

Pozdrawiam S.Cz.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez WHITE&RED dnia Pią 22:35, 07 Lis 2008, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adrian
Buczek



Dołączył: 26 Gru 2006
Posty: 121
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 23:44, 07 Lis 2008    Temat postu:

Nie tylko Meniu, miewa taki problem.
Very Happy
Ale jestem mocno przekonany że problem rozpędzenia sie po gwałtownym zdjeciu, tkwi...w średnicy dyszy powietrza.
"zadyszka " silnika przy gwałtownym dodaniu maxa, po uprzednim zdjęciu, jest charakterystyczna dla wszystkich silników zasilanych gażnikowo.
Wynika to z ciężaru właściwego i bezwładności kropel paliwa,( i tu jest jedna przyczyn powszechnego kombinowania z redukcja udziału oleju w paliwie) i gwałtownego spadku podciśnienia w przewodzie ssącym po dodaniu maxa.Z tąd wymyślili w "dorosłych" bezposrednie wtryski.

Jakis czas temu na jakimś z forów stwożyłem watek, wraz z prosba o podanie metod obliczeń dyszy gażnika, no ale niestety, albo nikt nie wiedział, albo niechciał sie podzielic tym co wie.
Ktoś mi kiedys powiedział takie ciekawe zdanko:
"Dwusuw zaczyna się na przewodzie ssącym a kończy na wydechowym"
I cos w tym jest Very Happy


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Adrian dnia Pią 23:44, 07 Lis 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maxpiecz
Buczek



Dołączył: 25 Gru 2006
Posty: 45
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łosice

PostWysłany: Sob 18:22, 08 Lis 2008    Temat postu:

Wstawie kilka fotek /historycznej tulei /żeby nie ona nie wiedziałbym co robić. Wink Nikt nie powiedział co trzeba podpiłować Shocked mówiło się że piłujemy.Nie wierzę że ktoś powie do końca co robi Twisted Evil Mówicie ogólnikowo.

Na Podlasiu tak robimy







Tuleja Deiva. Jest super







Razz Embarassed


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez maxpiecz dnia Pon 20:20, 17 Lis 2008, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
WHITE&RED
Guru



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 2093
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Sompolno

PostWysłany: Nie 13:51, 09 Lis 2008    Temat postu:

Witam,

Wojtuś, jak możesz to wstaw jakieś wartości liczbowe, zresztą jak chcesz. Pozwoliłem sobie pogrzebać przy Twoich zdjęciach Very Happy .

Kiedyś wykonałem przyrząd, który umożliwia mi przetaczanie karteru w miejscu mocowania pokrywy tylnej. Dzisiaj przetoczyłem karter w tym miejscu o taką wartość żeby dysk miał tylko 0,1mm luzu poosiowego.





Teraz można porównać zdjęcie przed i po tej operacji.



Wytoczenie tego pierścienia o grubości 1,3mm Exclamation na pewno nie sprawi nikomu żadnego problemu Very Happy .



Widoczna jakość powierzchni korpusiku gaźnika. Po wszystkich przeróbkach szlifuję wszystkie obrabiane powierzchnie i na koniec poleruję je.

Pozdrawiam S.Cz.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
WHITE&RED
Guru



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 2093
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Sompolno

PostWysłany: Pon 13:49, 10 Lis 2008    Temat postu:

Witam,

jeszcze raz myjka, zrobiłem zdjęcie karteru w wanience myjki, niestety trzeba go myć na dwa razy, ale to tylko 8 minut Very Happy .





Pozdrawiam S.Cz.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaciekD
Asior Zwyczajny



Dołączył: 15 Maj 2007
Posty: 135
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pią 17:48, 14 Lis 2008    Temat postu:

Witam wszystkich

Zanim jednak panowie zaczniecie piłować swoje CMB-iarki, należy na samym początku pospawać wał. Niestety osadzenie czopa w przeciwwagach jest przeważnie za słabe i wał potrafi się "rozjechać". Aby nie robić eksperymentów typu mam lub nie mam szczęścia, prawie od zawsze spawam wszystkie wały jak leci.
Techniki są różne, ważne aby nie przegrzać materiału. TIG odpada kategorycznie. Laser lub wiązka elektronów jest super. Można też normalnym półautomatem (MIG-omat) drut 0.8mm lub 0.6mm, chromoniklowy (0H18N9) - dremelem robi się dwa podszlifowania (z jednej strony) na głębokość ok 1mm, na krawędzi styku czopa i przeciwwagi i dość dużym prądem robi się w tym miejscu jak najszybciej, malutką punktową spoinę. Dobrze jest najpiew “na boku” poćwiczyć stawianie takich punktów. Ja w taki sposób spawałem wały kilka lat, i żaden się nie uszkodził.

Pozdrówka

Maciej Duchiński


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
WHITE&RED
Guru



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 2093
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Sompolno

PostWysłany: Pią 20:36, 14 Lis 2008    Temat postu:

Witam,

dzięki Maciuś za szczegóły. Ja również od bardzo wielu lat spawam swoje wały, jednak są też i ujemne strony tego spawania. Myslę o naprawie spawanego wału, tyle że po kilkunastu remontach, wymianie sworznia, igieł i korbowodu doszedłem do wniosku że najlepszym rozwiązaniem jest ... zakup nowego wału i pospawanie go. Zdaje mi się że i Ty masz taką samą zasadę. Wiem jednak że są zagorzali przeciwnicy spawania, ujawnili się po moim poście o spawaniu wałów tutaj na FW. To jest link do tego postu;
http://www.fsrvho.fora.pl/budujemy-fsr-v-15,4/6-jednostki-napedowe-do-pietnastek,107-45.html

Niedlugo zaczniemy tutaj mierzyć kąty w silnikach, więc myślę że dobrze byłoby zrobić sobie odpowiednie stanowisko do tej czynności, ja już takie posiadam.

[link widoczny dla zalogowanych]

To jest kątomierz jakiego używam do pomiarów, jeśli ktoś potrzebuje taki proszę się zgłosić, wyślę w pełnym rozmiarze na maila. Rzeźbienie silników nie jest możliwe bez znajomości wartości kątowych, nie rasujemy silnika metodą "około milimetr w jedną czy w drugą stonę" Rolling Eyes , musimy zrobić to p r o f e s j o n a l n i e.

Pozdrawiam S.Cz.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez WHITE&RED dnia Pon 20:36, 06 Wrz 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adrian
Buczek



Dołączył: 26 Gru 2006
Posty: 121
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 2:40, 15 Lis 2008    Temat postu:

Ojoj, jeżeli, józ tak"profesjonalnie", to mówmy jakie kąty i czego, no bo nie pochyłu ścianek karteru. Very Happy
A prędzej "czasy" otwarcia i zamknięcia okien ssących i wydechowego, wyrażonych stopniach, myślę ze tak będzie bardziej ściśle.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
WHITE&RED
Guru



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 2093
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Sompolno

PostWysłany: Sob 9:50, 15 Lis 2008    Temat postu:

Witam,

Adrianku, jeszcze nie wiem tak na 102% czy podam te kąty, ale na pewno wiele z tych wartości będzie tu omawianych. Moje rzeźbienie nie jest robione tylko na podstawie własnych doświadczeń więc gdybym je tu podał zdradziłbym nie tylko swoje tajemnice a nie wiem czy inni życzyliby sobie żeby ich tajemnice tu opublikować. Ale zobaczymy ... .

Pozdrawiam S.Cz.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaciekD
Asior Zwyczajny



Dołączył: 15 Maj 2007
Posty: 135
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Sob 13:58, 15 Lis 2008    Temat postu:

Witam

Stasiu, kiedyś czytałem ten fragment, ale zupełnie zapomniałem że coś takiego już było. Swoje wały kupę lat robiłem dokładnie tak jak na Twoim zdjęciu, z tą różnicą, że spaw był po obu stronach czopa, czyli razem na jeden wał było ich 4. Praktycznie każdy taki wał chodził u mnie ok 30 godzin, tak więc późniejsza regeneracja takiego weterana nie za bardzo była uzasadniona tym bardziej, że już miejsca osadzenia łożysk były trochę wyeksploatowane. Natomiast co mogę w temacie – trwałości wałów dodać. Bardzo ważne jest aby dokładnie umyć silnik po każdym odpaleniu, jeżeli będzie on nieużywany dłużej niż kilkanaście godzin. Po KAŻDYM zalaniu silnika wodą, należy go bezwzględnie odpalić i spokojnie zagrzać, aby „wypluł” z siebie całą wodę, która gdzieś w zakamarkach została. Kiedyś tak zalanego wodą Mokiego tylko umyłem i przesmarowałem olejem, bo padał deszcz i nie było za bardzo okazji aby go lepiej potraktować. Oczywiście na następnych zawodach na wale „zagotowały” się igły, bo woda pomimo oleju, zrobiła swoje. Lekcja wtedy bardzo bolesna, ale drugi raz już się to nie powtórzyło.
Poza tym nie zapominajmy, że matanol sam w sobie zawiera wodę, i że jest to związek higroskopijny (chłonie wodę z powietrza). Po skończonym biegu w silniku zawsze zostają resztki paliwa, z których zanim odparuje matanol i tak na końcu pojawi się woda. Będąc w miejscach praktycznie zamkniętych nie jest ona w stanie zbyt szybko odparować, no i jest wtedy czas na korozję. Nawet delikatne naruszenie bieżni łożyska czy to kulkowego czy igiełkowego stanowi zwykle początek jego końca. Straty wtedy bywają różne.
Co do mycia silników (i stateczka również), od bardzo wielu lat stosuję mieszaninę pół na pół benzyny estrakcyjnej i rozp. nitro. Sama benzyna jak dla mnie zbyt słabo myje, ale za to nie rusza wężyków silikonowych i lakieru. Rozp. nitro bardzo dobrze wszystko myje, ale wężyki puchną od razu i lakier też się trochę niszczy. Mieszanka jest swego rodzaju kompromisem, już dobrze się tym myje, a jeszcze nie niszczy wężyków. Aceton jest rewelacyjny do odtłuszczania, ale niszczy strasznie szybko wszystkie oringi, wężyki, lakier itp. Prawdą jest, że rozp. nitro reaguje z powierzchnią stali tworząc jakieś tam związki, które min. utrudniają klejenie przemysłowe stali. Ale jest to tak cienka powłoka, że moim zdaniem w naszych zastosowaniach, nie należy się tym w ogóle przejmować. W zamian za naprawdę dobrą, uniwersalną, tanią i łatwo dostępną miksturę do mycia wszystkiego warto przeboleć ten jeden mankament. „Aptekarze” mogą mieć oczywiście inne zdanie na ten temat, ale wtedy zaczyna się już dyskusja akademicka typu - nie pijcie wody ze szklanki bo przecież szkło rozpuszcza się w wodzie !!! (a jest to fakt)



Pozdrawiam

Maciej Duchiński


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
WHITE&RED
Guru



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 2093
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Sompolno

PostWysłany: Wto 21:53, 18 Lis 2008    Temat postu:

Witam,

tak, nigdy dosyć głaskania naszych motorków, ja osobiście myję silniki czystym rozpuszczalnikiem nitro nie zważając na jego "destrukcyjny" wpływ na wnętrzności silników. Rozpuszczalnik jest w silniku około dwóch do czterech minut, i w tym czasie nie ma on czasu na swoją wrogą robotę. Kiedyś robiłem test ile czasu potrzebuje odrdzewiacz i elektrolit żeby zrobić jakiekolwiek wżery w bieżni łożyska. Do tego celu wziąłem zewnętrzny pierścień starego łożyska i wlewałem po parę kropli tych płynów do bieżni, okazało się że odrdzewiacz miał w ogóle problem z pozostawieniem jakiegokolwiek śladu a elektrolit nieznacznie zmatowił powierzchnię po około piętnastu minutach działania. Ten sam test robiłem z PA6 i tutaj wyniki były następujące, odrdzewiacz zmatowił minimalnie po około pięciu minutach a elektrolit po trzech. Ile więc potrzebuje rozpuszczalnik nitro na zrobienie kuku mojemu silnikowi??? Very Happy , ja osobiście nigdy nie będę tego sprawdzał, nie mam aż tyle czasu na bzdety.

Po umyciu zalewam silnik WD40 lub czymś podobnym i po nim leję do motorka olej od Kublinów przeznaczony do konserwacji motorków po biegu.

Tak jak wspomniałem mam przyrząd do mierzenia kątów w silnikach.



Zrobiłem go przed paru laty, wykonany jest w całości z PA6.



Niedawno zrobiłem sobie nową tarczkę z bogusiowej płytki którą zakupiłem w Bornym. Nakleiłem na ną kątomierz i wyciąłem otwór fi12mm, ponieważ taki pasuje mi do sprzęgła którym ją dokręcam do koła zamachowego silnika.



Wskaźnik wykonałem ze szprychy odpowiednio powyginanej i zaostrzonej na końcu. Do podstawki silnika wkręciłem ją na loctite u przednio gwintując jej koniec narzynką M2. Silnik umieściłem na łożu w takiej pozycji żeby między tarczą kątomierza i podstawą przyrządu była minimalna szczelina, około 0,1mm.



Do przykręcania silnika stosuję tylko dwie śruby M4.



W lewym dolnym rogu zdjęcia widoczny jest hamulec którym blokuję tarczę i jednocześnie cały układ korbowo - tłokowy w momencie kiedy chcę dokonać precyzyjnych pomiarów.

Pozdrawiam S.Cz.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez WHITE&RED dnia Wto 21:53, 18 Lis 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
WHITE&RED
Guru



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 2093
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Sompolno

PostWysłany: Śro 20:22, 19 Lis 2008    Temat postu:

Witam,

na początek dokonam pomiarów czasowania nowego RSa. Najpierw należy ustawić kątomierz. W tym celu ustawiamy zero na ostrzu naszego wskaźnika, tak jak na ostatnim zdjęciu wyżej, po czy blokujemy tarczę dokręcając hamulec. Oczywiście sprzęgło jest poluzowane i nie dociska tarczy do koła zamachowego. Z silnika demontujemy gaźnik, pokrywę tylną silnika, płaszcz wodny i głowicę. Teraz ustawiamy tłok w jego górnym położeniu, jak to zrobicie żeby był on dokładnie w tym punkcie nie mam pojęcia, ja demontuje dodatkowo sworzeń i tłok Very Happy . Teraz używam doskonałego przyrządu pomiarowego jakim jest moje oko i ustawiam przeciwwagi dokładnie na środku. Dokręcam sprzęgło i teraz mogę przystąpić do pomiarów.

[link widoczny dla zalogowanych]

Obracam sprzęgłem w kierunku zgodnym z obracającą się śrubą napędową a przeciwnym do ruchu wskazówek zegara. Specjalnie wspomniałem tu o śrubie gdyż jest to najlepszy wskaźnik Very Happy jak kręcić motorem. Dysk ustawiamy dokładnie w miejscu gdzie następuje otwarcie otworu ssącego mieszankę z gaźnika, wskazówka pokazuje 211 stopni. Kręcimy dalej i zatrzymujemy dysk w miejscu gdzie zamyka on ten otwór.



Wskaźnik wskazuje nam 56 stopni. Chwilka matematyki i okazuje się że mój RS ma czasowanie 149/56 stopni.

Na dzisiaj to wszystko.

Pozdrawiam S.Cz.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez WHITE&RED dnia Pon 20:36, 06 Wrz 2010, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Krzysztof_Cieśla
Brzęczek



Dołączył: 16 Sty 2007
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Konin

PostWysłany: Śro 23:40, 19 Lis 2008    Temat postu:

Czy przypadkiem nie ma być 210-180=30 więc 150/56?
Pozdrawiam Krzysztof Cieśla


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FSR Polska Strona Główna -> Budujemy FSR-V 15 Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
Strona 3 z 8

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin